Uczymy Siд™ Polskiego: Podrд™cznik Jд™zyka Polskie... Online

— Poproszę... te pierogi — powiedział Marek, starając się idealnie wymówić „rz” i „ó”.Starsza pani w białym fartuchu uśmiechnęła się promiennie. — Z niespodzianką? Odważny młody człowiek! Ale musisz najpierw odpowiedzieć na zagadkę. Jeśli zgadniesz, obiad masz za darmo.

Marek przyjechał do Krakowa z jednym celem: chciał zrozumieć, o czym rozmawiają jego dziadkowie przy niedzielnym obiedzie. W plecaku miał tylko zmięty podręcznik „Uczymy się polskiego” i wielkie ambicje. Już pierwszego dnia zrozumiał jednak, że teoria to jedno, a krakowski Kazimierz to drugie. — Poproszę

W kuchni zapadła cisza. Nagle pani klasnęła w dłonie i zaśmiała się tak głośno, że aż gołębie na zewnątrz wzbiły się w powietrze.— Brawo! Większość turystów myśli, że to przepis na zupę. Zasłużyłeś na największą porcję. że teoria to jedno